Poniedziałkowa sesja na Wall Street, która była nie tylko pierwszą sesją w tym tygodniu, ale również w październiku i w IV kwartale br., zakończyła się mocnymi wzrostami amerykańskich indeksów. Dow Jones wystrzelił w górę o 2,66 proc., indeks S&P500 o 2,59 proc., a technologiczny Nasdaq Composite o 2,27 proc. Na ten moment trudno przesądzać o charakterze tych wzrostów. Czy to tylko gwałtowne odreagowanie i korekta wcześniejszych dużych spadków? Czy może rynkowy zwrot, który da początek trwalszym wzrostom w końcówce tego roku?

Sytuacja na wykresie DJIA sugeruje ten pierwszy scenariusz, korekcyjny scenariusz. Jednak już na wykresach S&P500 i Nasdaq Composite, gdzie odpowiednio kurs powrócił powyżej czerwcowego dołka i zawrócił z poziomu tegoż dołka, są podstawy żeby być bardziej optymistycznie nastawionym do rynku, oczekując nawet jeżeli nie powrotu do trendu wzrostowego, to przynajmniej kilkutygodniowego ruchu do góry.

Zauważalną zmianę układu sił mamy również na wykresie US500. Wczorajsza duża dzienna świeca tworzy z tą piątkową formację objęcia hossy, a popytowy charakter tego świecowego układu dodatkowo potwierdza powrót notowań powyżej minimów z czerwca br. i dzisiejszy powrót powyżej 3700 pkt. Dodatkowo mamy jeszcze wyprzedanie na wskaźnikach i początek poprawy sytuacji na MACD. Składając to razem jest szansa na to, że zwrot na US500 był trwały i teraz kurs będzie powoli zmierzał w kierunku oporu na 3883,63 pkt.