Na pierwszych dwóch sesjach w lutym ropa wybroniła się przed ponownym spadkiem poniżej 200-dniowej średniej, broniąc przy okazji strefy wsparcia tworzonej przez lokalne szczyty z października i stycznia. Ten opisywany zwrot w górę nie tylko każe traktować spadki z 2 lutego jako korektę styczniowego impulsu wzrostowego, ale też każe zakładać możliwość kontynuacji wzrostów. I to nie tylko w kierunku styczniowego maksimum na poziomie 70,49 USD, ale znacznie wyżej, bo w rejon długoterminowej linii bessy. Aktualnie znajduje się ona na poziomie 72,40 USD. Ten scenariusz pozostanie aktualny aż do momentu, gdy wykres dzienny ropy Brent nie spadnie poniżej wspomnianej wcześniej 200-dniowej średniej. Obecnie tworzy ona wsparcie na 65,80 USD.

Patrząc na ropę przez pryzmat czynników fundamentalnych, to niezmiennie w kolejnych tygodniach jej notowania będą uzależnione od rynkowych przewidywań odnośnie rozwoju sytuacji wokół Iranu. Ropa będzie drożała, gdy sytuacja będzie się zaogniać. I taniał, gdy będzie się poprawiać i gdy będzie zmniejszać się ryzyko geopolityczne związane z Iranem.