Pierwsza sesja października na giełdach akcji w Europie, która jest też pierwszą sesją IV kwartału 2026 roku, upływa pod znakiem wyraźnych spadków zdecydowanej większości europejskich indeksów. Nastroje giełdowym inwestorom psują szybujące w górę rentowności długu na całym świecie. Swoje dodatkowe "pięć groszy" dokłada również drożejąca dziś ropa. Te dwa czynniki mają na tyle mocne negatywne przełożenie, że humorów inwestorom nie poprawiają nawet opublikowane dziś dobre odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłowego w Europie.

Rentowność 10-letnich obligacji USA i Francji poszybowała w czwartek 1 października do poziomów niewidzianych od 2002 roku, Wielkiej Brytanii od najwyższych poziomów od 2007 roku, rentowność obligacji Niemiec jest blisko szczytów z końca września, gdy była najwyższa od 2009 roku, a rentowność "polskich dziesięciolatek" rośnie dziś do 6,421 proc. i też pozostaje blisko wrześniowego szczytu (6,553 proc.), gdy była najwyższa od 2023 roku.

Sytuacja na rynku długu, wzmocniona obawami o perspektywy inflacyjne i niepokojem przed kolejnymi podwyżkami stóp procentowych, przekłada się dziś na ponad jednoprocentowe spadki głównych europejskich indeksów. I tak np. niemiecki DAX jest najniżej od końca lipca, a francuski CAC testuje dołek z maja br.

Wykres dzienny DE40

Wykres dzienny FRANCE40