Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych zepchnęło dziś kurs EUR/USD do 1,0443 dolara, czyli poziomu nieoglądanego od stycznia 2017. Bardzo ciekawie tez zrobiło się na wykresie dziennym tej pary. Otóż jej notowania znalazły się poniżej lokalnego dołka z 28 kwietnia (1,0471).

Wykres dzienny EUR/USD

Jeżeli do końca dnia sytuacja nie ulegnie zmianie to na EUR/USD będzie miało wybicie dołem z 2-tygodniowej konsolidacji w przedziale 1,0471-1,0642. Na gruncie analizy technicznej otworzy to drogę w okolicę 1,03.

Czy utrzymanie lub pogłębienie obserwowanych obecnie spadków do końca dnia jest realne. Nastroje na rynkach globalnych są złe, a to premiuje dolara nie tylko w relacji do euro, ale również do innych walut. Trzeba też pamiętać, że jeszcze dziś o godzinie 14:30 zostaną opublikowane dane o inflacji producenckiej w USA za miesiąc kwiecień. Jeżeli wzorem wczorajszych danych o inflacji konsumenckiej, dane pokażą inflację wyższą od oczekiwań, to dolar dostanie dodatkowego „rynkowego kopa”.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że wczorajsze dane z USA jednak nie zdołały doprowadzić do wybicia EUR/USD z konsolidacji. Podobnie jak reakcja na wyniki majowego posiedzenia Fed. Stąd publikowane dziś dane owszem mogą dolara wzmocnić, ale gdyby pojawiła się niespodzianka i inflacji była niższa od oczekiwań, to amerykańska waluta zacznie tracić na wartości, a kurs EUR/USD wróci do przedziału konsolidacji.

Podsumowując, wybicie dołem z konsolidacji 1,0471-1,0642 jest faktem. Teraz konieczne jest tylko jego potwierdzenie przez dane o 14:30.