Ostatni tydzień przyniósł istotne zmiany na wykresie TSLA. Dotychczasowe podażowe sygnały zostały zanegowane, a w ich miejsce zostały wygenerowane sygnały popytowe. I to mocne. Na tyle mocne, że realny jest ruch wzrostowy w kierunku szczytu z grudnia 2025.

Wykres TSLA w kompresji 4-godz. wykonał zwrot w górę z okolic 337,25 USD, następnie przełamując 50-okresową średnią, 4-miesięczną linię bessy, wybijając się powyżej 38,2 proc. zniesienia trwających od grudnia spadków oraz wracając powyżej lokalnych dołków z ostatnich miesięcy. Na gruncie analizy technicznej oznacza to zakończenie trwającej od grudnia tendencji spadkowej i powrót do wzrostów.

Wykres TSLA (H4)

Te wszystkie sygnały znajdują potwierdzenie na wykresie dziennym TSLA. Na sesji w dniu 15 kwietnia wykres wybił się powyżej 4-miesięcznej linii bessy, jednocześnie wracając powyżej dołków z listopada, lutego i marca. W piątek 17 kwietnia kurs dodatkowo przebił 50-dniową średnią i naruszył 200-dniową. Jeżeli dodać do tego popytowe sygnały na wskaźnikach to droga do wzrostów jest otwarta.

Wykres dzienny TSLA

Opisane wyżej popytowe sygnały pozostają w mocny do chwili aż notowania nie spadną poniżej 377 USD.

W najbliższym czasie dla notowań Tesli kluczowa będzie środa 22 kwietnia. To wtedy spółka Elona Muska opublikuje wyniki finansowe za I kwartał 2026 roku.