Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,08 dolara i znlazł się na najniższych poziomach od kwietnia 2020 roku. Dołek z pandemii to obecnie cel dla tej pary.

Najpierw Europejski Bank Centralny, a później Christine Lagarde. Rynek uznał, że wyłane dziś sygnały najpierw przez bank centralny, a później przez jego szefową, nie były dostatecznie "jastrzębie". Efektem była przecena euro. Rozpoczęła się ona już w momencie opublikowania przez ECB komunikatu z dzisiejszego posiedzenia. Kropkę nad i postawiła jednak Lagarde. To wraz ze startem konferencji prasowej szefowej ECB spadki EUR/USD przyspieszyły.

Wykres dzienny EUR/USD

Kurs EUR/USD, który jeszcze przed decyzją i komunikatem ECB rósł do 1,0923, spadł do 1,0757 dolara. Ostatnio tak nisko euro było wyceniane w kwietniu 2020 roku. Na gruncie analizy technicznej wybicie poniżej marcowego dołka na 1,0806, a następnie przełamanie psychologicznej bariery 1,08, jest mocnym sygnałem sprzedaży. Oczywiście ciągle jeszcze "piłka jest w grze" i na koniec dnia może się okazać, że EUR/USD wróci wyraźnie powyżej 1,08, anulując wszystkie sygnały sprzedaży. Póki co jednak dominuje zupełnie inny obraz. Przełamana strefa wsparcia 1,08-1,0806 otwiera drogę w kierunku dołka z 2020 roku (1,0636). To ostatnia deska ratunku dla strony popytowej. Niżej bowiem jest już tylko parytet.