Kurs EUR/USD zrobił dziś zwrot na południe, po tym jak wczoraj przetestował poziom 1,0787 dolara, atakując 50% zniesienie Fibo kwietniowo-majowych spadków i dochodząc do ważnej strefy oporu 1,08-1,0806 dolara, jaką tworzy m.in. minimum z 7 marca i linia łącząca lokalne maksima z lutego i marca br.

Dzisiejszy spadek EUR/USD ma miejsce pomimo, że z Europy napłynęły dane o wyższej od prognoz inflacji, co będzie wywierać dodatkową presję na podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. TO może oznaczać, że paliwo do wzrostów w postaci niezdyskontowanego przez rynki zaostrzenia polityki monetarnej w strefie euro właśnie się skończyło.

Wykres dzienny EUR/USD

Zatrzymanie wzrostów poniżej 1,08-1,0806 nie przesądza jeszcze, że to koniec wzrostów. Jeżeli jednak w ciągu najbliższych dni nie uda się przebić tej bariery, to znacząco wzrośnie prawdopodobieństwo powrotu w okolicę 1,0513 dolara (61,8% zniesienie ostatnich wzrostów). Tam na nowo będą się rozstrzygać losy eurodolara.