Na dalsze wzrosty cen ropy na świecie nie trzeba było długo czekać. Aktualnie ropy Brent jest najdroższa od lipca 2024 roku.

Jeszcze dziś rano notowania ropy Brent pozostawały blisko poziomów z końca wczorajszego dnia, a w nocy nawet nieznacznie taniały, po tym jak z USA napłynęła sugestia potencjalnej interwencji na rynku kontraktów terminowych na ropę (opisywaliśmy to we wpisie „Przed weekendem o poprawę nastrojów może być ciężko, ale…”). Obecnie jednak ropa Brent już mocno drożeje. Jej notowania wystrzeliły 85,45 USD z 82,54 USD wczoraj na koniec dnia, nie tylko przebijając strefę oporu 82,82-82,94 USD, jaką tworzy szczyt ze stycznia 2025 roku i lokalny szczyt z sierpnia 2024 roku, ale tez wybijając się powyżej wczorajszych maksimów.

Wykres dzienny ropy Brent

Ten wzrost notowań ropy przed weekendem, gdy inwestorzy nie będą przecież mogli zareagować na ewentualne weekendowe wydarzenia na Bliskim Wschodzie, jest zrozumiały. Mając na uwadze tylko sam kalendarz, najwcześniej spadków cen ropy należy oczekiwań w przyszłym tygodniu. I te spadki mogą przyjść, bo wywołane wojną wysokie ceny ropy martwią polityków na całym świecie, co z pewnością zwiększa presję na podjęcie przez różne kraje jakich działań. W tym na odblokowanie Cieśniny Ormuz.

Na tę chwilę mało optymistycznie za to prezentuje się sytuacja na wykresie ropy Brent. Jeżeli ropa zamknie dzień na obecnych poziomach, to po pierwsze zostaną zanegowane trzy podażowe górne cienie ostatnich dziennych świec, a po drugie zostanie przełamany opór na 82,82-82,94 USD. A to otwiera drogę do dalszych wzrostów. Jedyne co ryzyko takich wzrostów ogranicza to duże już wykupienie. RSI (13) ma obecnie wartość prawie 86. Ostatnio tak wysoko było on na początku marca 2022 roku, czyli… po ataku Rosji na Ukrainę. Wtedy dynamiczne wzrosty ropy trwały 6 dni, po czym ropa zrobiła zwrot w dół, żeby w następnych 6 dniach znieść niemal całość wzrostów. Nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby teraz ten scenariusz się powtórzył.